Wiele z tutejszych szlaków turystycznych pojawiło się w ostatnich latach, ze względu jednak na fakt, że góry te są rzadko odwiedzane, nawet znakowane trasy szybko zarastają. Na niektórych odcinkach trzeba więc się liczyć z zanikającymi ścieżkami i przedzieraniem się przez gęstą kosodrzewinę, jak np. pod wierzchołek Cearcanul (1846 m). Ma to jednak swój urok i z pewnością dostarcza wielu wrażeń. Ucieszy też wędrowca spragnionego wycieczek z dala od cywilizacji, pozwoli doświadczyć wędrówki niemal jak pierwszym eksploratorom. Ten dziki i cenny przyrodniczo obszar objęty jest ochroną Parku Natury Góry Marmaroskie. W niższych partiach gór trasa prowadzi przez rozległe górskie łąki, pełne pasterskich szałasów i owiec. Te sielskie obrazy są jakże urokliwym preludium do tego, co czeka nas w dolinach. Bo serce Maramureszu bije żywą kulturą ludową.
Na doliny Maramureszu warto spojrzeć z wysokości najwyższego szczytu Gór Marmaroskich, Farcaula (1957 m). Słynie z oszałamiającej panoramy (można się stąd zapatrzyć m.in. na pobliskie Góry Rodniańskie, ale i magiczną ukraińską Czarnohorę z zarysem obserwatorium astronomicznego na Popie Iwanie, słynnym „Białym Słoniem”). Niewiele niższy od niego Muhailecul (1918 m) zachwyca grzbietem urozmaiconym wapiennymi skałkami. Ze względu na ogromne podobieństwo do siebie szczyty te przedwojenni polscy turyści nazywali „Farkałkiem i Michałkiem”. Rejon obydwóch wierzchołków od 1994 r. chroniony jest rezerwatem przyrody.
Maramuresz, fot. Maria Czub-Wyprych
Po południowej stronie przełęczy Przysłop piętrzą się dumne szczyty Alp Rodniańskich. Tak Góry Rodniańskie określali przedwojenni polscy turyści, podkreślając piękno wysokogórskiego krajobrazu tych gór. Są najwyższym pasmem górskim Karpat Wschodnich z Pietrosulem Marmaroskim (2303 m n.p.m.) na czele. Ich krajobraz nieco przypomina rodzimy tatrzański, ale nieuciążliwe zagospodarowanie turystyczne tych terenów daje poczucie obcowania z górami niemal sam na sam. Stanowią więc Góry Rodniańskie popularne, atrakcyjne i łatwo dostępne miejsce na górskie wędrówki zarówno dla turysty jednodniowego, jak i namiotowego. Piękne połoninne grzbiety i przyroda tych rumuńskich „Alp” zachwyciła i Hugona Zapałowicza w XIX w., od działań którego rozpoczęło się badanie, a później ochrona tutejszego krajobrazu. A w 2004 r. utworzono Park Narodowy Gór Rodniańskich, drugi co do wielkości w Rumunii.
Maramuresz to kraina historyczna obejmująca północną część Rumunii i południowo-zachodnią Ukrainę. Kraina otulona karpackimi szczytami, między głównym grzbietem Karpat a Niziną Węgierską. I choć przez takie położenie technologiczne nowinki może i docierały tu później i wolniej, to dzięki temu kultura ludowa przetrwała tu w znacznie bardziej autentycznej, niezmienionej formie. Dlatego dzisiejszy Maramuresz zachwyca drewnianymi cerkwiami, uważanymi za wyznacznik stylu narodowego (wiele z nich zostało wpisane na listę dziedzictwa UNESCO), i misternymi zdobieniami bram – architektoniczną wizytówką regionu. Pozwala złapać dystans do życia na wesołym cmentarzu w Sapancie – jedyną w swoim rodzaju nekropolię, która uwagę przyciąga nie tylko kunsztem wykonanych nagrobków, ale przede wszystkim humorystycznie przedstawionymi na nich historiami zmarłych (nie zawsze pochlebnymi) i płaskorzeźbami. Fenomen sam w sobie! Przyciąga uwagę pozostałościami starych kopalni w rejonie Borszy i poprzemysłowym krajobrazem – pozostałościami po górnictwie, którym na tym terenie zajmowano się od XIX w. aż po lata 80. XX w. Jest jeszcze niezwykła wąskotorówka Mocanita, ale to już osobna opowieść.
Maramuresz, fot. Tomasz Liptak
Warto poznać też i inne pasma rumuńskiego górskiego świata – odkryj ścieżki i granie Fogaraszy, posłuchaj szumu wiatru nad Samoszami i pod skałami, zobacz, czym zachwyca rumuńska Bukowina. Do zobaczenia na trasie!
Autorka tekstu: Małgorzata Kotarba